N. Donhefner
Natalia Donhefner
CZEŚĆ TO JA,

Natalia Donhefner

Nie potrafię wskazać dokładnej chwili, gdy narodziła się moja pasja do fotografii — być może zaczęło się to w dzieciństwie, z surową mechaniką Zenita w dłoniach, a może później, z prostotą zwykłych kompaktów. Prawdziwym przełomem był jednak mój gap year w Chicago, kiedy kupiłam mojego pierwszego analogowego Nikona. Ten moment rozpoczął podróż, która przez lata prowadziła głębiej w świat systemu Nikon i kursów Akademii Nikona. Na tej drodze największą inspiracją stali się dla mnie ludzie, którzy mnie kształtowali. Miałam zaszczyt uczyć się od wybitnych mistrzów — Tomasza Tomaszewskiego, Pawła Chary, Michała Leji — a ostatnio także od działających na wyobraźnię artystów, takich jak Anita Andrzejewska i Andrzej Pilichowski-Ragno, którzy wspierali mnie w szukaniu swojego sposobu widzenia świata przez obiektyw.

W dzisiejszym szalonym i pędzącym świecie fotografia daje mi schronienie — wrota do rzeczywistości, która często pozostaje niezauważona. Dzięki aparatowi uczę się dostrzegać to, co niewidzialne, i zatrzymywać ulotne chwile, które w innym przypadku zniknęłyby w nurtach czasu. Aparat nie jest bowiem jedynie narzędziem — to instrument, który uczy nas widzieć prawdziwie, nawet gdy obiektyw nie stoi już między nami a światem.

Nie mam filozofii. Mam aparat. Patrzę przez niego i robię zdjęcia. Moje fotografie to najmniejsza część tego, co widzę i co mogłoby zostać sfotografowane. To fragmenty nieskończonych możliwości.

Saul Leiter